Udało nam się
pięknie, było naprawdę uroczo! Dziękuję wszystkim, którzy nas odwiedzili w
niedzielę, którzy mieli dość odwagi i ciekawości, żeby przyjść ze swoimi
dziećmi spróbować się z nami pobawić i sprawdzić co robimy. A przecież wiem, że
nie znacie nas jeszcze zbyt dobrze, bo same jesteśmy jako Gaia niemowlęciem (za
to jakim mądrym niemowlęciem, ho! Nic tylko kolejny przykład na cudotwórcze
działanie muzyki). Tym bardziej doceniam kredyt zaufania, jaki trzeba było
uzyskać, żeby mieć u siebie tylu gości na pierwszej wspólnej majówce.
Czekam cały czas
na zdjęcia z naszego Dnia Otwartego, wtedy napiszę coś więcej, bo mam nadzieję,
że fotografie potwierdzą ładnie moje słowa – a nie chcę być gołosłowna chwaląc
fantastycznych gości i świetną atmosferę. Wolę te moje słowa odziać w
ilustracje, będę bardziej wiarygodna!
Na dziś zatem
tylko filiżanka pachnącej herbaty z proustowską magdalenką, na dzisiejsze dobranoc
i jutrzejsze dzień dobry. Może jutro już będą zdjęcia? Kto wie?...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz