Ale jednak idzie Wielkanoc, a z nią w Krakowie tradycyjna fantastyczna zupełnie obfitość koncertów i festiwali. Naprawdę żałuję, że nie ma Wielkanocy częściej: oprócz oczywistej świąteczności i wiosenności (ekhem... no, przynajmniej w kalendarzu) łączy się u nas akurat z tym wspaniałym bogactwem muzyki, aż człowieka serce boli, że przecież się nie rozerwie! - i coś trzeba wybrać, a coś odrzucić... Polecam zatem dziś... prawie wszystko co Państwo znajdziecie w programach. Dzisiejszy wieczór w Filharmonii poświęcony był Stabat mater Dvoraka (genialny utwór!), ja sama wybieram się w niedzielę posłuchać Pasji Mateuszowej Bacha z Capellą Cracoviensis, ale widzę, że w wielu kościołach także można trafić na bachowskie Pasje, szukajcie koniecznie! W międzyczasie w Warszawie trwa Wielkanocny Festiwal Beethovenowski, którego odpryski docierają i do Krakowa; a u nas pełną mocą startuje rewelacyjny festiwal Misteria Paschalia, prawdziwa uczta bogów zwłaszcza dla koneserów muzyki odrobinę dawniejszej. Orgia muzyki, w dodatku w znakomitych wykonawniach. Nastawmy szczególnie uszy na muzykę w tym tygodniu, będzie ona w Krakowie dostępna jeszcze lepiej niż zazwyczaj, w jeszcze większym wyborze. Jak dobrze mieszkać w Krakowie...
A wczorajszemu Jubilatowi dziękujemy za wszystko co w życiu napisał. Jan Sebastian Bach urodził się bowiem w pierwszy dzień wiosny! Roku Pańskiego 1685, nawiasem mówiąc. Wiosenny chłopiec! Ciekawe, czy słońce mu zaświeciło w ten jego pierwszy dzień na świecie?...
![]() |
| fot. Alvise Valier |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz