Po wakacyjnej – wydłużonej niestety – przerwie wracam do
pisania. Hura! Mam nadzieję, że będzie to znowu pisanie w miarę regularne, to
jest mimo wszystko przyjemność kiedy się
ma do czynienia z tak fascynującą materią, jaką jest muzyka; ale też jak każda
przyjemność, moje pisanie ma również mocną konkurencję w postaci – brrrr –
OBOWIĄZKÓW... Ale kto ich nie ma?!
Dzisiaj zapowiem się zatem tylko, że jestem, wracam, napiszę
przed najbliższym koncertem sobotnim. Mam nadzieję, że zdążę na tyle wcześnie,
żeby zainteresowani melomani mieli okazję zaglądnąć do tekstu przed sobotą. A
teraz tylko zapowiem ogólnie: świętujemy tym razem Jubileusz Krzysztofa
Pendereckiego, świętujemy jednym z jego nowszych dzieł: Koncertem na waltornię!
W połączeniu z uwerturą Beethovena i cudowną Symfonią z Nowego Świata Dvořaka
będzie to kapitalny program: coś dla tradycjonalistów i coś dla awangardy (chociaż
wcale jednak nie tak strasznej, nie obawiajmy się), współcześnie i klasycznie.
Polecam znowu! A więcej dopiszę już niebawem, proszę tu znowu zaglądnąć!
| Jacek Muzyk, solista sobotniego koncertu. Fot.: Anna Dzięgiel |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz