Wracam do pisania. Może nie regularnie, bez zobowiązań i stresu. Ale wracam w dawne miejsce – kiedyś przypisane do mojej Gai, teraz już tylko moje. Moje słowa, przemyślenia i mój kawałek świata. Muszę sobie przypomnieć obsługę bloga, ustawienia, rozgościć się. Nie mam na razie ambicji robić z tego miejsca najpiękniejszej strony internetu (trochę mi szkoda na to czasu), więc ograniczę się do podstaw, w miarę możliwości przyjemnych wizualnie. Może ktoś tu do mnie wpadnie poczytać, skomentować, zobaczymy. Jeszcze poustawiam kilka podstaw i już, otrzepane pajęczyny, odkurzone stoliczki, można siadać z kawą.
Fot. Katarzyna Marczak
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz